Od czwartku tzn. 25.02.2010 posiadcze konsol PlayStation 3, mogą pobrać DEMO gry God of War III. Co prawda demo było dostępne już jakiś czas temu, jednak dopiero od czwartku jest ono dostępne dla każdego (wcześniej mogli je pobrać tylko wybrańcy, którzy dostali specjalny kod). Jako, że wcześniej nie miałem okazji pograć w to DEMO, ściągnąłem je teraz. Ukończyłem je już kilka razy. Jak prezentuje się „Bóg Wojny” w nowej odsłonie?
DEMO które możemy pobrać z PSS pochodzi jeszcze z E3 2009, gdzie mogliśmy je oglądać podczas akcji właśnie na targach w Los Angeles. Więc jest to już dosyć stary build. DEMO przedstawia fragment, gdzie Kratos ściga Boga słońca Heliosa, który to mknie gdzieś w przestworzach na swym płonącym rydwanie. W tle przewija się także jakiś bliżej nieznany mi Tytan. Fabuły praktycznie zero. Właściwie to nawet lepiej, bo obejdzie się w ten sposób bez spoilerowania.
Jeśli chodzi o technikalia to grafika może nie robi takiego oszałamiającego wrażenia ale i tak prezentuje się bardzo dobrze. Widać świetną animację postaci i elegancką grę świateł. Tekstury także nie należą do jakiejś elity ala Uncharted 2 ale pamiętajmy, że to DEMO ma już ponad pół roku na karku. A to w świecie gier już kawałek czasu jest. Mimo to, działa ono bardzo dobrze. Ani razu nie zdarzyło mi się jakieś chrupnięcie. Co prawda nie jest to cały czas idealne 60 FPS na sekundę ale twórcy i tak powiedzieli, że gra nie będzie działać z taką ilością FPS. Jest to spowodowane tym, że chcą osiągnąć jak najlepszą jakość grafiki. Wierzę im na słowo, bo po tym, co widziałem na ostatnich materiałach video z pełnej wersji to wygląda to wprost rewelacyjnie. Szczena opada. W głowie się nie mieści, co przelicza Cell i RSX. W DEMIE swietna jest za to muzyka. Doskonale wpasowuje się do akcji dziejącej się na ekranie, jest miła dla ucha i chce się jej słuchać. A o to przecież chodzi.
To może teraz o samej walce. Do dyspozycji gracza oddano nieśmiertelne wręcz „Ostrza Ateny” oraz „Rękawice Cestus” oraz Łuk. I chyba właśnie to „Ostrza Ateny” będą stanowiły główny oręż przez całą grę (zadają świetne obrażenia i potrafią powalić sporą grupę wrogów), a pozostałe bronie, tylko ewentualnie do osłabienia jakiegoś bardziej odpornego przeciwnika. Kratos w DEMIE walczy głownie z kościejami, potem dochodzi jeszcze centaur, bliżej nie określony stwór rodem z prawdziwej mitologii (głowa Kozła, ciało lwa, ogon to głowa węża itp). Jest także cyklop. W dwóch miejsach używa także Harpii, do przedostania się nad rozpadliną, Sam system walki jest niezbyt skomplikowany i dostarcza mnóstwo frajdy z wyprowadzanych ciosów. Czuć power każdego uderzenia. Są także fantastycznie zrobione „finiszery” przeciwników. To jak Kratos rozprawia się z co niektórymi przeciwnikami zrobiono po prostu obłędnie. Do tej pory mam przed oczami sceny, jak Kratos wyrywa oko cyklopowi albo wypruwa flaki do wierzchu z brzucha centaura. Jest krwisto, bardzo krwisto. Widać nawet takie szczegóły, jak to, że Kratos może ubrudzić się krwią przeciwników. Tak, tak, widać to wszystko na jego skórze. I to jest właśnie God of War. Akcja jest praktycznie non stop i tylko na kilka chwil jesteśmy odrywani od walki przez jakiś element platformowy albo logiczny.
Sama lokacja także jest bardzo fajna. Od pałacy, poprzez bliżej nieokreślone jaskinie. Jest także jeden Icarus Vent, gdzie Kratos z impetem wzlatuje w górę unosząc się na skrzydłach Ikara unikając walącego się otoczenia. Coś pięknego. Szkoda tylko, że gra jest bardzo liniowa. Jest tylko jedna słuszna droga do celu no ale tak to zwykle w slasherach jest. Cieszy mnie za to to, iż nie ma zjawiska backtrackingu, czyli powracania do wcześniej odwiedzonych lokacji (przynajmniej w demie tego nie było).
Myślę, iż szykuje się piękna i zarazem wspaniała gra. Studio z Santa Monica nie raz udowodniło, że umie wyciskać z konsol SONY ostatnie soki i podać nam na tacy wyśmienitą potrawę. Jeżeli pełna wersje jest jeszcze lepsza, od bardzo dobrego przecież już DEMA, to ja nie mam pytań.




[...] To może teraz o samej walce. Do dyspozycji gracza oddano nieśmiertelne wręcz “Ostrza Ateny”, “Rękawice Cestus” oraz Łuk. I chyba właśnie to “Ostrza Ateny” będą stanowiły [...] [...]